Masz pod płotem stertę porąbanego drewna, która leży prosto na trawie? Przełóż ją, zanim przyjdą deszcze. Pierwsza warstwa szczap powinna leżeć 15–20 cm nad ziemią, na paletach albo legarach. Każdą szczapę kładzie się korą do góry i z luzem, inaczej opał nasiąka od spodu i gnije w kilka miesięcy.
Palety albo legary, czyli 15–20 cm przerwy od ziemi
Drewno położone prosto na trawie, piachu czy ubitej ziemi ciągnie wodę od spodu. Dolne szczapy zaczynają gnić, a zawilgocony stos szybko staje się celem szkodników. Tak można zmarnować zapas opału w kilka miesięcy.
Dlatego zanim położysz pierwsze polano, przygotuj podkład. Wystarczą zwykłe drewniane palety albo legary, czyli belki ułożone równolegle na podłożu. Najniższa warstwa ma leżeć mniej więcej 15–20 cm nad gruntem. Ta przerwa odcina szczapy od wilgoci z ziemi i chroni je przed gniciem od spodu.
Jak układać szczapy, żeby schły, a nie nasiąkały?
Druga zasada dotyczy samego układania. Każdą szczapę kładź korą do góry. Wtedy od góry jest osłonięta korą, a odsłonięte, łupane drewno nie przyjmuje bezpośrednio deszczu ani topniejącego śniegu.
Nie upychaj polan na siłę. Kusi, żeby zmieścić jak najwięcej w jednym miejscu, ale ciasno ułożony stos schnie dużo wolniej. Zostaw między szczapami niewielkie odstępy, przez które przejdzie powietrze i wyniesie wilgoć ze środka sterty.
Gdzie postawić stos i jak wysoko go budować
Najlepsze miejsce jest jednocześnie osłonięte i przewiewne. Klasyczna wiata chroni drewno przed deszczem i śniegiem, a nie zamyka go w szczelnym pomieszczeniu. Jeśli do tego stos stoi w nasłonecznionym miejscu, schnięcie idzie znacznie sprawniej.
Uważaj na wymiary. Otwarty stos najlepiej trzymać w granicach:
- do 2 m wysokości,
- 3–4 m długości.
Przy takich wymiarach konstrukcja jest stabilna. Wyższa i dłuższa sterta łatwiej się przechyla, a przewrócona ściana drewna to zarówno bałagan, jak i realne zagrożenie dla osób stojących obok.
Dlaczego wilgotne drewno to stracone ciepło?
Cała zabawa z paletami i układaniem ma jeden cel: suche polana. Gdy do kominka albo pieca trafia mokra szczapa, ogień najpierw zużywa energię na odparowanie wody, a dopiero potem grzeje dom. Ta sama ilość opału daje więc mniej ciepła.
Druga sprawa to komin. Wilgotne drewno pali się z większą ilością sadzy, która osiada w przewodach kominowych. Im więcej jej się zbierze, tym gorzej dla bezpieczeństwa całego domu.
Ile schnie sosna, a ile buk
Naturalne suszenie drewna, czyli sezonowanie, trwa różnie w zależności od gatunku i warunków przechowywania. Orientacyjnie wygląda to tak:
- Drewno miękkie (sosna, świerk, jodła): około 6–12 miesięcy.
- Drewno twarde (buk, grab, dąb): nawet 18–36 miesięcy.
Twarde gatunki wymagają cierpliwości, ale mają wyższą wartość opałową. Jeśli zależy ci na wydajnym grzaniu, buk, grab czy dąb kupuj z dużym wyprzedzeniem i od razu układaj na paletach, korą do góry, w przewiewnym miejscu. Wtedy półtora czy trzy lata leżenia pracują na suche polana, a nie na zbutwiały spód stosu.
