Masz w ogrodzie piwonię i zastanawiasz się, czy już ją ciąć? Bylinową skracam do ok. 5 cm nad ziemią, ale dopiero wtedy, gdy jej liście zżółkną i zbrązowieją. Drzewiastej nigdy nie ścinam przy ziemi, bo na jej zdrewniałych pędach siedzą pąki przyszłorocznych kwiatów.
Którą piwonię masz w ogrodzie?
Zanim sięgniesz po sekator, przyjrzyj się kępie, bo od tego zależy cała reszta. Na zdjęciu niżej widać różnicę między miękkimi pędami piwonii bylinowej a zdrewniałą gałązką piwonii drzewiastej.

Piwonia bylinowa ma miękkie tkanki. Jesienią jej część nadziemna zamiera w całości i kładzie się na ziemi, a liście są gładkie i lancetowate. Tak samo w cięciu traktuje się hybrydy Itoh.
Piwonia drzewiasta, nazywana też krzewiastą, tworzy twarde pędy pokryte korą. Gdy opadną liście, nad ziemią zostają sztywne gałęzie. Liście tego krzewu są pierzaste i matowe. Jeśli pod palcami czujesz korę, a nie miękką łodygę, masz krzew i nożyce odkładasz na bok.
Bylinowa: najpierw żółte liście, potem cięcie na 5 cm
Zielone liście to znak, że roślina wciąż pracuje i odkłada zapasy w części podziemnej. Jeśli zetniesz je za wcześnie, piwonia wejdzie w zimę osłabiona i gorzej ruszy wiosną. Dlatego nie tnę według kalendarza, tylko według tego, co widzę na rabacie.
Sygnałem jest żółknięcie i brązowienie liści oraz pędów. Zwykle przypada to na przełom października i listopada, ale ciepła, słoneczna jesień potrafi ten moment przesunąć. Z kolei po mocniejszych przymrozkach roślina gaśnie szybciej.
Nie czekaj też w nieskończoność. Zamarłe liście leżące na mokrej jesiennej rabacie to łatwa pożywka dla chorób grzybowych. Gdy część nadziemna obumrze, skracam pędy do ok. 5 cm nad ziemią.
Ścięte resztki od razu wynoszę z rabaty. Nie wrzucam ich do domowego kompostownika, zwłaszcza gdy w sezonie na liściach pojawiły się oznaki chorób grzybowych. Przy samej kępie nie przekopuję ziemi, bo korzenie piwonii leżą dość płytko i łatwo je uszkodzić.
Drzewiastej nie ścinaj przy ziemi
Tu obowiązuje odwrotna zasada. Pąki, z których wiosną rozwiną się kwiaty, siedzą na zdrewniałych pędach. Ścięcie krzewu przy ziemi oznacza ryzyko, że w kolejnym sezonie nie zobaczysz ani jednego kwiatu.
Jesienią przy piwonii drzewiastej robię tylko porządki:
- usuwam zaschnięte liście,
- odcinam pozostałości owocostanów,
- zbieram opadłe resztki spod krzewu.
Mocniejsze cięcie formujące zostawiam na przełom marca i kwietnia. Wtedy łatwo ocenić, które pędy przetrwały zimę, a które trzeba usunąć.
Czym okryć i czym nawieźć piwonię po cięciu?
Starsze, dobrze ukorzenione piwonie zwykle radzą sobie z mrozem bez osłon. Młodsze egzemplarze po pierwszych przymrozkach można przykryć kilkucentymetrową warstwą kory lub słomy. Ściółkę odsuwam o ok. 5 cm od karpy, bo gruba, wilgotna kopuła usypana prosto na niej sprzyja gniciu pąków.
Młode piwonie drzewiaste, szczególnie w chłodniejszych rejonach, warto osłonić przed mroźnym wiatrem przewiewną agrowłókniną. Robię to dopiero wtedy, gdy temperatury wyraźnie spadną. Zbyt wczesne i szczelne okrycie zaszkodzi bardziej niż sam chłód.
Jesienią nie podaję nawozu z dużą ilością azotu, bo pobudza on wzrost nowych, zielonych części, a roślina ma teraz wzmacniać korzenie. Jeśli sięgasz po nawóz mineralny, wybierz preparat jesienny z przewagą fosforu i potasu. Dobrą alternatywą jest cienka warstwa dojrzałego kompostu wokół rośliny, bez zasypywania pąków u nasady.
Liczy się umiar. Piwonie rosnące latami w jednym miejscu gorzej znoszą przenawożenie niż skromne dokarmianie. Jeśli Twoja rośnie w żyznej ziemi i dostawała nawóz w sezonie, jesienną dawkę możesz spokojnie pominąć.
