Jeśli wiosną twoja tuja ma rude, zaschnięte pędy, to najpewniej nie zmarzła, tylko uschła. Zimą igły dalej oddają wodę, a korzenie nie wyciągną jej z zamarzniętej ziemi. Dlatego teraz, przed mrozami, wybierz dzień na plusie i podlej iglaki tak, żeby ziemia przemokła głęboko.
Skąd się biorą brązowe tuje po zimie?
Iglaki nie zrzucają igieł na zimę, więc przez cały rok transpirują, czyli odparowują wodę. Latem nie ma z tym kłopotu, bo korzenie na bieżąco uzupełniają straty. Gdy grunt zamarznie, dopływ się urywa, a igły wciąż oddają wilgoć, zwłaszcza na mroźnym wietrze.
To zjawisko nazywa się suszą fizjologiczną. Roślina stoi w ziemi, a mimo to cierpi z pragnienia. Skutek widać dopiero wiosną: pędy brązowieją i zamierają, a tych zmian nie da się już cofnąć. Najbardziej narażone są tuje, bo ich korzenie leżą płytko, oraz iglaki młode i świeżo posadzone, których korzenie nie sięgnęły jeszcze w głąb gruntu.
Krok pierwszy: podlej głęboko, zanim chwycą mrozy
Zanim przyjdą pierwsze mocne przymrozki, wybierz dzień z temperaturą powyżej zera i porządnie nawodnij wszystkie iglaki, w gruncie i w donicach. Ziemia wokół bryły korzeniowej ma przesiąknąć głęboko, a nie tylko pociemnieć z wierzchu. Sam sprawdzam to, wbijając łopatkę obok krzewu. Jeśli niżej jest sucho, leję dalej.
Iglaki w pojemnikach wysychają dużo szybciej niż te w ogrodzie, więc u nich podlewanie nie kończy się w listopadzie. Pamiętaj o nich także w grudniu i styczniu, zawsze w dni bezmroźne, gdy termometr pokazuje ponad 0°C. Donice postaw na styropianie albo grubych deskach, a boki owiń matą słomianą lub jutą.
Kora na 5–10 cm zatrzyma wodę w ziemi
Woda wlana pod krzew nie powinna od razu uciec. Dlatego po podlaniu rozsyp wokół pnia grubą warstwę ściółki, około 5–10 cm. Nada się kora sosnowa, trociny, kompost albo igliwie.
Ściółka działa na dwa sposoby. Po pierwsze mocno ogranicza parowanie z gleby, które napędzają wiatr i słońce. Po drugie izoluje grunt, więc ten nie przemarza tak głęboko i przy lekkich przymrozkach korzenie dłużej mogą pobierać wodę. Przy płytko ukorzenionych tujach to szczególnie ważne.
Luźny sznurek dla tui 'Smaragd'
Mokry, ciężki śnieg rozpycha gałęzie odmian kolumnowych i potrafi je wyłamać albo trwale wygiąć. Tuje 'Smaragd' i kolumnowe jałowce owiń więc luźno sznurkiem jutowym lub taśmą ogrodniczą, prowadząc go spiralnie od dołu do góry. Nie zaciskaj mocno, bo chodzi tylko o to, żeby pędy trzymały się razem.
Młode i wrażliwsze gatunki, jak cyprysiki Lawsona, cedry czy sośnice, warto dodatkowo okryć białą agrowłókniną albo kapturem ochronnym. Taka osłona chroni przed lodowatym wiatrem, który najszybciej wyciąga wodę z igieł.
Czy w listopadzie można jeszcze nawozić?
Nie. Teraz nawóz szkodzi, także jesienny, potasowo-fosforowy, jeśli nie trafił pod krzewy w październiku. Najgroźniejszy jest azot. Pobudza wzrost młodych pędów, które nie zdążą zdrewnieć i zginą przy pierwszych przymrozkach, a roślina nie wejdzie w stan spoczynku.
Z tego samego powodu odłóż sekator. Rany po listopadowym cięciu nie zagoją się przed mrozem i otwierają drogę infekcjom grzybowym. Ostatnie strzyżenie iglaków robi się najpóźniej pod koniec lata, więc na kolejne przyjdzie czas w nowym sezonie.
